Bilety na Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pekinie trafią jedynie do wybranych. Organizatorzy rozpoczynającej się za niespełna trzy tygodnie imprezy poinformowali, że nie będą one dostępne w sprzedaży. Zaproszenia na olimpijskie areny mają być jednak dystrybuowane przez lokalne władze.
Wbrew wcześniejszym obietnicom bilety na Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pekinie nie trafią do publicznej sprzedaży. Chiny nie zezwoliły na udział w Igrzyskach zagranicznym kibicom, ale bilety miały być sprzedawane osobom znajdującym się w Państwie Środka. Na 18 dni przed rozpoczęciem Igrzysk nie uruchomiono nawet sprzedaży wejściówek, a dziś poinformowano, że bilety w ogóle nie będą sprzedawane. Chińskie władze tłumaczą to względami pandemicznymi. W chińskiej stolicy, która liczy ponad 20 mln mieszkańców wykryto jeden lokalny przypadek koronawirusa. Igrzyska nie odbędą się jednak przy pustych trybunach, bo władze zapowiedziały dystrybucję zaproszeń. Nie jest jasne jednak, do kogo one trafią i na jakich zasadach. Wcześniej z nieoficjalnych informacji wynikało, że zaproszenia trafiały do pracowników chińskich koncernów oraz członków Komunistycznej Partii Chin.





