USA, Kanada, Wielka Brytania i UE nałożyły sankcje na Białoruś

2 grudnia 2021

Stany Zjednoczone, Unia Europejska, Wielka Brytania i Kanada nałożyły na Białoruś nowe sankcje. We wspólnym oświadczeniu podkreśliły, że jest to odpowiedź na „nieustanne ataki na prawa człowieka i podstawowe wolności na Białorusi, lekceważenie norm międzynarodowych i powtarzające się akty represji”.

 

Zażądały od reżimu Łukaszenki „natychmiastowego i całkowitego zaprzestania organizowania nielegalnej migracji przez granice z UE”. Wezwały go także do bezwarunkowego i bezzwłocznego uwolnienia prawie 900 więźniów politycznych i zakończenia kampanii represji. Sankcje uderzają zarówno w konkretne osoby jak i firmy.  Unii Europejskiej weszły w życie wraz z publikacją listy objętych podmiotów w unijnym Dzienniku Urzędowym. Jest na niej 17 osób i 11 firm. Sankcje obejmują zakaz wjazdu do Unii i zablokowanie aktywów w Europie. Europejskimi sankcjami zostały objęte między innymi białoruskie linie lotnicze Belavia za zaangażowanie w sprowadzanie na Białoruś migrantów z Bliskiego Wschodu, głównie Libanu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Turcji, otworzenie nowych tras i zwiększenie liczby lotów z tych kierunków. Restrykcje oznaczają, że Belavia nie będzie mogła już leasingować samolotów od europejskich firm. Sankcjami UE zostały objęte też biura turystyczne, które pomagały migrantom w uzyskaniu wiz i biletów na samoloty na Białoruś. Są to Centrkurort, biuro podlegające administracji Łukaszenki i Oskartur. Na celownik zostały także wzięte hotele Planeta i Mińsk w białoruskiej stolicy, które przyjmowały migrantów na kilka dni, a ci później byli transportowani na granicę. Opłaty za przejazd pobierały specjalne białoruskie jednostki wojsk ochrony pogranicza, które również zostały umieszczone na czarnej liście wraz z dowódcami lokalnych oddziałów. Są na niej także syryjskie linie lotnicze oraz tureckie biuro wizowe. Sankcjami zostały objęte również 4 państwowe firmy finansujące reżim w Mińsku.

Biały Dom poinformował, że nowe sankcje, które nakłada na Białoruś, są odpowiedzią na łamanie przez reżim Łukaszenki norm demokratycznych i praw człowieka oraz wywołanie kryzysu migracyjnego. Na liście 20 osób oraz 12 podmiotów nimi objętych, którą ogłosił Amerykański Departament Skarbu, znajdują się między innymi syn białoruskiego dyktatora Dźmitryj Alaksandrawicz Łukaszenka oraz jeden z największych na świecie producentów nawozów potasowych koncern Biełaruśkalij. Firma ta osiąga miliardowe dochody i płaci do budżetu wysokie podatki. Na liście znalazły się również samoloty należące do dwóch białoruskich linii lotniczych. Restrykcje dotyczą także zakupu obligacji rządu Białorusi przez podmioty amerykańskie. Rzeczniczka Białego Domu, Jen Psaki, podkreślała, że sankcje „odzwierciedlają determinację USA wobec narastających represji, w tym aresztowania ponad 900 więźniów politycznych, bezdusznego wykorzystywania migrantów oraz organizowania przemytu ludzi na teren Unii Europejskiej”. Zwróciła uwagę na międzynarodową koordynację wprowadzenia sankcji.

Nowe restrykcje wprowadziła także Wielka Brytania. Szefowa brytyjskiej dyplomacji, Liz Truss, podkreśliła w oświadczeniu, że „sankcje nadal są wymierzone w ważne źródła dochodów reżimu Łukaszenki i nakładają surowe ograniczenia na osoby odpowiedzialne za niektóre z najgorszych aktów antydemokratycznych na Białorusi”. W ramach sankcji Londyn między innymi zamroził aktywa koncernu Biełaruśkalij. Nałożeniem nowych sankcji wyraziła też protest przeciwko „atakom na prawa człowieka i aktom represji na Białorusi” Kanada. Ottawa podkreśliła, że ​​Kanada objęła nimi białoruskich urzędników i podmioty we współpracy z międzynarodowymi partnerami – Stanami Zjednoczonymi, Unią Europejską i Wielką Brytanią.

PARTNERZY