Rosyjska armia atakuje duże miasta w Ukrainie. W Mariupolu pociski spadły na szpital położniczy

2 marca 2022

Rosja ponownie zaatakowała drugie co do wielkości miasto na Ukrainie. Na Charków zrzucono desant spadochroniarzy. Rosyjska armia stara się także przejąć miasta na południu kraju i jest coraz bliżej Kijowa.

 

Według informacji strony ukraińskiej, desant nie powiódł się, bo atak spadochroniarzy został odparty. Charków od kilkudziesięciu godzin jest atakowany z powietrza. Wczoraj rakiety spadły na największy w mieście plac. Burmistrz miasta twierdzi, że w rosyjskich atakach zginęło co najmniej 21 osób. Rosja miała też przejąć kontrolę nad miastem Chersoń. Trwa ciężki ostrzał Mariupola, gdzie pociski spadły na domy mieszkalne i szpital położniczy. W ostrzale Żytomierza z kolei rannych miało zostać troje dzieci. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeńsky poinformował równocześnie, że rosyjskie straty stale rosną. “6 tysięcy rosyjskich żołnierzy zginęło w ciągu sześciu dni tej wojny. Po co? By przejąć Ukrainę? To się nie stanie. Nie zdobędą nas ani bombami, ani czołgami, ani nalotami” – mówił. Ukraiński prezydent ponownie oskarżył też Rosję o dokonywanie zbrodni przeciwko ludzkości. W Mariupolu rosyjskie wojska ostrzeliwują głównie cele cywilne i dzielnice mieszkaniowe – informują miejscowe władze. Pociski spadły między innymi na szpital położniczy. Władze weryfikują liczbę zabitych i rannych. Po wczorajszym ostrzale Mariupola nad Morzem Azowskim do szpitali trafiło co najmniej 128 rannych. Miejscowe władze informują, że z powodu ciężkiego ostrzału nie można ewakuować kobiet, dzieci i rannych. W nocnym rosyjskim ataku rakietowym na Żytomierz zginęły 3 osoby, a rannych zostało 16 osób, wśród nich siedmioro dzieci. Poinformowały o tym miejscowe służby medyczne. Zniszczonych i uszkodzonych zostało między innymi 10 prywatnych domów mieszkalnych.

PARTNERZY