Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nie wierzy w skuteczność sankcji nakładanych na Moskwę dopiero po ewentualnej eskalacji agresji na jego kraj. Ukraiński przywódca wziął udział w Brukseli w szczycie Partnerstwa Wschodniego.
Wołodymyr Zełenski rozmawiał także w formacie normandzkim z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem. Ukraiński przywódca zadeklarował, że jest gotowy do każdego formatu rozmów z Rosją, ale dla Kijowa istotna jest także kwestia sankcji. „Udało nam się wytłumaczyć naszym europejskim kolegom, że polityka sankcji po [eskalacji] już nikogo nie interesuje – nasze państwo jest zainteresowane silną polityką sankcji przed ewentualną eskalacją, a wtedy może nie być możliwej eskalacji” – mówił Wołodymyr Zełenski. Jak dodał, kilka krajów wyraziło swoje zdecydowanie dla zastosowania sankcji. Tymczasem szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała, że pakiet sankcji wobec Rosji jest obecnie przygotowywany na wypadek ponownego zaatakowania Ukrainy. „Jeśli Rosja podejmie agresywne działania wobec Ukrainy, koszty będą ogromne, a konsekwencje poważne” – oświadczyła.





