Prezydent Joe Biden oświadczył, że modli się za Donalda Trumpa po strzelaninie jaka miała miejsce na wiecu wyborczym byłego prezydenta w Pensylwanii. Podczas telewizyjnego wystąpienia Biden powiedział, że w Ameryce nie ma miejsca na tego rodzaju przemoc.
Joe Biden powiedział, że próbował rozmawiać telefonicznie z Donaldem Trumpem ale jest on ze swoimi lekarzami. „Najwyraźniej ma się dobrze, planuję wkrótce z nimi porozmawiać” – mówił. Biden dodał, że czeka na więcej informacji by ocenić, czy doszło do próby zamachu na byłego prezydenta. „W Ameryce nie ma miejsca na tego rodzaju przemoc, to chore. To chore. To jeden z powodów, dla których musimy zjednoczyć ten kraj. Nie możemy na to pozwolić” – mówił. Joe Biden podziękował służbom Secret Service i wszystkim agencjom, które były zaangażowane w akcję reagowania na strzelaninę. Biden poinformował, że pozostanie w stałym kontakcie z agencjami federalnymi.





