Administracja prezydenta Joe Bidena rozważa wypłatę odszkodowań rodzinom imigrantów rozdzielonych z dziećmi na granicy meksykańsko – amerykańskiej. Pieniądze miałyby trafić do osób, które na podstawie „polityki zero tolerancji” byłego prezydenta, Donalda Trumpa zostały podczas próby przedostania się do USA oddzielone od dzieci.
Przewidywane odszkodowanie na jedną osobę to 450 tysięcy dolarów – potwierdziły dwie osoby z administracji obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Dodały, że jedna rodzina mogłaby otrzymać prawie milion dolarów. The Wall Street Journal twierdzi, że na wypłaty amerykański rząd mógłby przeznaczyć nawet miliard dolarów. Zasada przyjęta w 2018 roku doprowadziła do separacji wielu rodzin migrantów. Przez wiele dni niektórzy rodzice próbowali ustalić miejsce pobytu swoich dzieci. Postępowanie ówczesnej administracji Donalda Trumpa spotkało się z krytyką wielu organizacji obrany praw cywilnych oraz polityków zwłaszcza partii demokratycznej. Raport inspektora generalnego, opublikowany w styczniu tego roku wykazał, że były prokurator generalny Jeff Sessions był „siłą napędową” polityki migracyjnej na granicy, którą powstrzymał dekret wykonawczy, podpisany przez prezydenta Trumpa w czerwcu 2018 roku. Podczas niedzielnej konferencji prasowej w Rzymie podsumowującej dwudniowy szczyt G20, Joe Biden został zapytany przez dziennikarza stacji FoxNews o plany wypłaty odszkodowań rodzinom migrantów rozdzielonych na granicy. Prezydent spojrzał w inną stronę, drapiąc się po głowie i nie udzieli odpowiedzi. Przywódca mniejszości partii republikańskiej w Izbie Reprezentantów Kongresu USA, Kevin McCarthy we wpisie umieszczonym na Twitterze zwrócił uwagę na próbę porównania wypłat dla rodzin migrantów z odszkodowaniami dla rodzin ofiar zamachów z 11 września i rodzin Gold Star. „ Znowu prezydent Joe Biden stawia Amerykę na ostatnim miejscu. Prawnicy w jego własnej administracji przyznają, że wypłaty dla nielegalnych imigrantów mogą być wyże niż te otrzymane przez rodziny poległych podczas 11 września. To haniebne” – napisał Kevin McCarthy.





