Rzecznik rządu Piotr Mueller poinformował na Twitterze, że premier Mateusz Morawiecki zdecydował o rozpoczęciu procedury odwołania ambasadora Polski w Republice Czeskiej. „Nie ma zgody na skrajnie nieodpowiedzialne wypowiedzi w sprawie kopalni w Turowie. Każdy polski dyplomata ma obowiązek dbać o polskie interesy”- napisał rzecznik.
Polski ambasador w Pradze Mirosław Jasiński w wywiadzie dla „Deutsche Welle”, pytany m.in. o spór polsko- czeski o kopalnię w Turowie, powiedział, że genezą sporu „był brak empatii, brak zrozumienia i brak chęci podjęcia dialogu – i to w pierwszym rzędzie z polskiej strony”. „W końcu podobne rzeczy zdarzały się i w Bełchatowie czy Koninie i nikt tam z tego nie robił afery” – powiedział ambasador Mirosław Jasiński. Dodał, że „nie dopuszcza innej możliwości niż polubowne rozwiązanie sporu w tej sprawie”. „Ten problem powinien być rozwiązany nawet nie na poziomie prezesów, ale dyrektorów technicznych kopalni. Każda poważna firma ma przecież oddział zajmujący się naprawianiem szkód. Nazywamy to odpowiedzialnym biznesem” – powiedział ambasador.
Słowa ambasadora skomentował we wpisie na Twitterze wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin. „Od osoby, która reprezentuje Polskę za granicą należy oczekiwać, że wypowiadając się, w tak kluczowych sprawach jak Turów, najpierw pozyska wiedzę i pozna fakty. Bezrefleksyjne powielanie obcej narracji szkodzi interesom Polski” – napisał wicepremier Jacek Sasin. Mirosław Jasiński objął urząd ambasadora RP w Pradze w grudniu 2021 roku. Placówka nie miała obsady od czerwca 2020, gdy prezydent Andrzej Duda odwołał ze stanowiska Barbarę Ćwioro, w związku z obciążającymi ją zarzutami o mobbing pracowników.
Pod koniec lutego ubiegłego roku Czechy wniosły do TSUE skargę przeciw Polsce w sprawie rozbudowy kopalni Turów Jednocześnie zażądały zastosowania tzw. środka tymczasowego, czyli nakazu wstrzymania wydobycia. Strona czeska uważa, że rozbudowa kopalni zagraża dostępowi mieszkańców Liberca do wody; skarżą się oni także na hałas i pył związany z eksploatacją węgla brunatnego. W maju TSUE nakazał wstrzymanie wydobycia w kopalni Turów, Polski rząd się nie zastosował, w związku z czym 20 września Trybunał nałożył na Polskę karę 500 tysięcy euro dziennie za niewdrożenie środka tymczasowego. Opinia rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie zostanie ogłoszona 3 lutego 2022 roku. Polsko-czeskie negocjacje dotyczące kopalni Turów rozpoczęły się w czerwcu ubiegłego roku. Rozmowy zostały przerwane 30 września, a 5 listopada wznowione, jednak później nie były kontynuowane. Według ostatnich informacji resortu klimatu, czeski rząd nie odpowiedział na ostatnią ofertę Polski.





