Premier Morawiecki potwierdza: Czechy wycofały z TSUE skargę ws. Turowa

4 lutego 2022

Premier Mateusz Morawiecki poinformował, że Czechy wycofały z unijnego Trybunału Sprawiedliwości skargę w sprawie Turowa. Wczoraj – tuż po zawarciu porozumienia w Pradze – strona polska przekazała Czechom 45 milionów euro.

 

To uzgodniona w ramach umowy rekompensata za szkody wynikające z eksploatacji odkrywkowej kopalni. „Pierwotnie wchodziła w grę nawet kwota 55 milionów euro, a więc znacznie ją ograniczyliśmy, ale to proces, który jest już na szczęście zamknięty. W ślad za tym Republika Czeska wycofała swój wniosek, swoją skargę do instytucji europejskich i to kończy całkowicie sprawę” – powiedział Mateusz Morawiecki. Szef rządu dodał, że Polska zamierza skorzystać ze wszelkich możliwych środków, by odwołać się od kar nałożonych przez TSUE za niezaprzestanie wydobycia w kopalni Turów. Premier mówił, że sprawę analizują polscy prawnicy w Brukseli. „Pojawiają się pewne możliwości, tak jest mi to przedstawiane, a więc na pewno skorzystamy ze wszystkich możliwych ścieżek odwoławczych po to, aby tej skrajnie niesprawiedliwej kary w ogóle nie musieć płacić. To kara, która właściwie, gdyby została w odpowiedni sposób zaadresowana, to musielibyśmy zamknąć naszą elektrownię i kopalnię Turów” – zaznaczył Mateusz Morawiecki. Polski rząd argumentował, że Turów zabezpiecza do 7 procent energii w kraju i zastosowanie się do postanowienia TSUE oznaczałoby uderzenie w bezpieczeństwo energetyczne istotnej części obywateli. Kwota kar naliczonych przez Trybunał to blisko 70 milionów euro. W myśl zawartego wczoraj w Pradze porozumienia, oprócz 45-milionowej rekompensaty, strona polska ma wybudować infrastrukturę chroniącą środowisko po czeskiej stronie granicy. Jedną z inwestycji będzie podziemny ekran chroniący przed odpływem wód gruntowych. Czesi otrzymają również dostęp do danych z monitoringu wód i powietrza. Porozumienie zakłada ponadto powołanie wspólnego funduszu, z którego będą finansowane małe projekty związane z ochroną środowiska. Unijny Trybunał Sprawiedliwości ma przez 5 lat nadzorować obowiązywanie umowy.

PARTNERZY