Premier Mateusz Morawiecki powiedział, że będą kolejne sankcje wobec Białorusi jeśli dojdzie do eskalacji sytuacji przez reżim w Mińsku. Szef polskiego rządu mówił o tym w Brukseli w przerwie szczytu Partnerstwa Wschodniego.
„Strasznie niedobre postępowanie reżimu Łukaszenki wobec więźniów politycznych, wobec osób walczących o demokratyzację na Białorusi, wszyscy są pełni najgłębszego oburzenia wobec takiego działania” – relacjonował premier Morawiecki. Dodał, że są już omawiane sankcje na firmy ważne z punktu widzenia białoruskiej gospodarki, które będą bolesne dla reżimu Łukaszenki. Przypomniał też, że Unia nałożyła restrykcje na linie lotnicze, które uczestniczyły w procederze sprowadzania migrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki do Mińska. W dzisiejszym szczycie Partnerstwa Wschodniego nie ma przedstawiciela Białorusi. Jest symboliczne puste miejsce dla przyszłego, demokratycznie wybranego prezydenta. W spotkaniu biorą udział przywódcy pozostałych pięciu krajów Partnerstwa Wschodniego, czyli Ukrainy, Gruzji, Mołdawii, Armenii i Azerbejdżanu.





