Polska zamknie graniczne przejście kolejowe w Kuźnicy, jeśli do 21 listopada Białoruś nie ustabilizuje sytuacji po swojej stronie granicy. Pismo w tej sprawie, na polecenie szefa MSWiA, przesłał do swojego białoruskiego odpowiednika komendant główny polskiej Straży Granicznej.
Generał Tomasz Praga wspomniał w liście o wielu aktach agresji, do jakich doszło w ostatnim czasie w pobliżu przejścia granicznego w Kuźnicy. Ofiarami tych ataków byli funkcjonariusze polskich służb i żołnierze, strzegący polsko-białoruskiej granicy. Doszło tam między innymi do ataków przy użyciu kamieni i granatów hukowych, przy całkowitej bierności służb białoruskich. Strona polska oczekuje ustabilizowania sytuacji związanej z pobytem nielegalnych migrantów w pobliżu przejścia granicznego w Kuźnicy do niedzieli 21 listopada. W przypadku braku reakcji na ten apel, Polska w obawie o bezpieczeństwo odbywającego się tam ruchu kolejowego i ryzyka związanej z tym katastrofy, wstrzyma ruch kolejowy przez przejście graniczne w Kuźnicy. Kwestia zaniechania przewozów przez granicę z Białorusią została również poruszona przez Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce. Związkowcy w obawie o osobiste bezpieczeństwo pracowników kolei zwrócili się do prezesa zarządu spółki PKP Cargo o pilną interwencję i zaniechanie realizacji przewozów przez granicę z Białorusią. Pismo to trafiło również do resortu infrastruktury i prezesa PKP SA. W związku z sytuacją na granicy polsko-białoruskiej, od 9 listopada do odwołania został zawieszony ruch graniczny na drogowym przejściu granicznym w Kuźnicy. Znajduje się tam także kolejowe przejście graniczne, na którym nadal odbywa się ruch pociągów towarowych. Większość tranzytu kolejowego, głównie z kontenerami z Chin, przechodzi przez przejście Brześć-Terespol, gdzie po polskiej stronie znajduje się terminal kolejowy Małaszewicze. Tranzyt towarów koleją, to jedno z ważniejszych źródeł dochodów białoruskich kolei.





