Podejrzany o próbę zamachu na Donalda Trumpa nie oddał strzałów

17 września 2024

Podejrzany o zamiar przeprowadzenia zamachu na Donalda Trumpa Ryan Wesley Routh nie strzelał do byłego prezydenta USA. FBI poinformowało, że strzały zostały oddane przez agenta Secret Service, który wypatrzył w krzakach karabin sprawcy.

Ryan Wesley Routh przebywa obecnie w areszcie federalnym. Według FBI podejrzany nie oddał strzałów do Donalda Trumpa, ponieważ były prezydent był w odległości 400-500 metrów i znajdował się poza polem widzenia sprawcy. Jedyne strzały oddał agent Secret Service, czym wypłoszył Ryana Routha, który uciekł samochodem. Został później aresztowany. Dyrektor Secret Service Ronald Rowe przyznał, że pole golfowe w West Palm Beach nie zostało wcześniej sprawdzone, ponieważ wyjazd Donalda Trumpa na golfa nie był planowany i został zorganizowany przez byłego prezydenta w ostatniej chwili. Wczoraj podejrzanemu o zamiar zamachu na Donalda Trumpa postawiono dwa zarzuty – posiadanie broni palnej przez skazanego przestępcę oraz posiadanie karabinu z zatartym numerem seryjnym. Prokuratura prawdopodobnie przedstawi dodatkowe zarzuty. Nadal nieznany jest motyw sprawcy. Wczoraj do Donalda Trump zadzwonił prezydent Joe Biden, który zapewnił, że wszelkie środki niezbędne do ochrony byłego prezydenta zostaną mu przyznane.

PARTNERZY