Piotr Pogonowski nie stawił się przed komisją śledczą do spraw Pegasusa. Świadek powołał się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który uznał ją za niezgodną z ustawą zasadniczą.
Komisja postanowiła złożyć do sądu wniosek o nałożenie na niego kary porządkowej. Posłanka KO Joanna Kluzik-Rostkowska mówi, że absencja świadka jest nieuzasadniona. „Świadek, którego wezwaliśmy na przesłuchanie, powinien tutaj dzisiaj z nami być i odpowiadać na pytania, które mu zadamy” – przekonywała. Dodała, że komisja ma instrumenty do tego, żeby nakłonić świadka do stawiennictwa. Pierwszym z nich jest nałożenie kary porządkowej. Członkowie komisji z koalicji rządowej nie uznają wyroku Trybunału Konstytucyjnego m.in. ze względu na to, że według nich został wydany z udziałem tak zwanego sędziego dublera. Przemysław Wipler z Konfederacji mówi, że ma wątpliwości co do tego, czy komisja działa legalnie. Stwierdził, że sprawę rozstrzygnie wkrótce sąd przy rozpatrywaniu wniosku o ukaranie Piotra Pogonowskiego. „Jeżeli sąd orzeknie, że kara jest zasadna to znaczy, że my istniejemy. Jeżeli orzeknie, że z uwagi na stanowisko Trybunału Konstytucyjnego nie można ukarać pana profesora, to znaczy, że zakończyliśmy naszą pracę” – powiedział. Kolejne posiedzenie komisji w poniedziałek (23.09.). Komisja planuje przesłuchać wówczas Andrzeja Kowalskiego, byłego szefa SKW. Komisja wyznaczyła również nowy termin przesłuchania Piotra Pogonowskiego – to piątek 27 września. Piotr Pogonowski to były szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Kierował ABW w latach 2015-2020.





