W Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie odprawiono mszę żałobną w intencji powstańca listopadowego Maurycego Mochnckiego. Szczątki bohatera, z inicjatywy premiera Mateusza Morawieckiego, sprowadzono przed południem z Francji. Po mszy złożono je na Powązkach Wojskowych.
Maurycy Mochnacki był orędownikiem walki o niepodległość przeciwko Rosji. Po upadku powstania w 1831 roku wyemigrował do francuskiego Auxerre, gdzie został pochowany po tym, jak 20 grudnia 1834 zmarł na gruźlicę. Podczas uroczystości w Katedrze Polowej list od prezydenta odczytał minister w jego Kancelarii Paweł Szrot. Andrzej Duda przypominał w nim publicystykę Maurycego Mochnackiego, w której piętnował polityczną prywatę i przepychanki kosztem interesu narodowego. Prezydent Andrzej Duda podkreślił, że o tym przesłaniu jedności musimy pamiętać w obliczu ataku na wschodnią granicę Polski i Unii Europejskiej. Cześć Maurycemu Mochanckiego oddał również premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu mówił, że uczczenie pamięci Maurycego Mochnackiego to także oddanie czci całej polskiej emigracji popowstańczej. Podkreślił, że Maurycy Mochnacki był inspiracją dla przyszłych pokoleń i praojcem polskiej „Solidarności”. Premier przypomniał, że w swoich czasach był nowatorski, jeśli chodzi o myśl polityczną: patrzył na naród jako całość, nie dzielił go na warstwy i klasy. Mateusz Morawiecki zaznaczył, że obowiązkiem współczesnych jest zachowanie i pielęgnowanie pamięci o bohaterach przeszłości. Premier Mateusz Morawiecki mówił również, że Maurycy Mochnacki miał bardzo duży wkład w budowanie polskiej tożsamości narodowej. Podkreślił, że jako naród wiele mu zawdzięczamy, mimo, że żył tylko 31 lat ponieważ, nazywany „heroldem polskiego romantyzmu”, wraz z Adamem Mickiewiczem i Fryderykiem Chopinem budował polską tożsamość.





