Mariusz Kamiński: Nie zgodzimy się na stworzenie szlaku migracji na zachód

18 listopada 2021

Szef MSWiA Mariusz Kamiński zapewnił, że Polska i jej europejscy partnerzy nie pozwolą na stworzenie nielegalnego szlaku migracyjnego z Białorusi na Zachód. Minister spotkał się dziś w Warszawie ze swoim niemieckim odpowiednikiem, ministrem Horstem Seehoferem. Rozmowy dotyczyły sytuacji na granicy polsko-białoruskiej i wsparcia dla polskich służb ze strony Niemiec.

 

Na konferencji po spotkaniu Mariusz Kamiński podkreślał, że ochrona wschodniej granicy Polski to ochrona granicy Unii Europejskiej. Dodał, że w rozmowie, drogą sms-ową, uczestniczyła też kanclerz Angela Merkel. W ten sposób przekazywała aktualne informacje i opinie. W ocenie szefa MSWiA rozmowa „była bardzo dobra, bardzo szczera”. „Wdrażamy, a w zasadzie funkcjonuje, taki stały mechanizm wzajemnych konsultacji. Ja jestem z panem ministrem w bardzo częstym kontakcie i wszystkie ważne działania, które będzie podejmowała strona polska i niemiecka będą konsultowane” – poinformował Mariusz Kamiński. Minister zaznaczył, że Polska i Niemcy podzielają ocenę obecnej sytuacji. „Wiemy, że reżim Łukaszenki ze względów politycznych wykorzystuje bezwzględnie, próbuje stworzyć sztuczny szlak migracyjny do Unii Europejskiej i chcę Państwu powiedzieć jasno i powiedziałem to naszym niemieckim partnerom, że Polska nie pozwoli na stworzenie nielegalnego szlaku migracyjnego – szlaku z Europy Wschodniej” – podkreślił szef MSWiA. Poinformował też, że pierwsza grupa migrantów odleciała dziś z lotniska w Mińsku do Bagdadu. Na pokładzie samolotu znalazło się około 400 Irakijczyków. Na jutro zaplanowano kolejny taki lot. Minister wyraził nadzieję, że jest to pierwszy etap deeskalacji kryzysu na granicy między Polską a Białorusią. Jednocześnie zadeklarował wsparcie dla organizacji udzielających pomocy humanitarnej migrantom przebywającym po białoruskiej stronie granicy. Powiedział, że władze polskie udzielą wszelkiej pomocy logistycznej i – jeśli będzie potrzeba – finansowej Międzynarodowemu Czerwonemu Krzyżowi, żeby jak najszybciej i jak najskuteczniej udzielił pomocy humanitarnej tym, którzy są po drugiej stronie granicy. Wyraził przekonanie, że „nasze działania – władz polskich, władz niemieckich, Unii Europejskiej – krok po kroku prowadzą nas do dobrych rozwiązań”.

Szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Niemiec podziękował Polsce i obecnemu rządowi za ochronę polskiej granicy. Zapewnił, że w sprawie kryzysu Niemcy – jak ujął – niczego nie robią za plecami Polski. Minister Horst Seehofer podkreślił, że celem wizyty w Warszawie jest przekazanie Polsce wyrazów solidarności w obecnej trudnej sytuacji w obliczu kryzysu politycznego i migracyjnego wywołanego przez reżim Aleksandra Łukaszenki. „Stoimy w pełni po stronie Polski” – mówił niemiecki minister. Wyraził przekonanie, że „to, co Polska robi obecnie w związku z kryzysem migracyjnym, jest słuszne i uzasadnione, a Polacy działają nie tylko we własnym interesie, ale całej Unii Europejskiej. „To, co Polska robi w obronie swojej wschodniej granicy, służy wszystkim w UE, również Niemcom, im przede wszystkim” – mówił polityk. „Dziękuję, że w obliczu wyzwania obraliście tak jasny kurs, ale z wyczuciem i robicie to w sposób wyważony i przemyślany” – dodał. Działania reżimu w Mińsku minister określił mianem „perfidnych” i przyznał, że prawdopodobnie wspiera je Rosja. Horst Seehofer zaprzeczył, by Niemcy wyraziły chęć przyjęcia 2 000 migrantów, sprowadzonych na Białoruś przez tamtejszy reżim. Mówił, że kanclerz Angela Merkel, z którą od razu się skontaktował, poinformowała go, że jest to fałszywa informacja. Jednocześnie przestrzegł przed kolejnymi „fakenewsami” Mińska w związku z trwającym atakiem hybrydowym ze strony białoruskiej. „Jest to sprawa poważna, mamy do czynienia z zagrożeniem hybrydowym, które jest wykorzystywane do upowszechniania fałszywych informacji” – mówił minister. Szef niemieckiego MSW zapewnił jednocześnie, że Berlin ściśle współpracuje w sprawie ochrony granicy unijnej z polskim rządem. „Wszystko zostaje tak, jak to było ustalone między kanclerz federalną i polskim premierem [Mateuszem Morawieckim]. Działamy wspólnie, konsultujemy również nasze działania, nie robimy nic za plecami naszego partnera” – mówił Horst Seehofer. Dodał, że „linia działania musi być jasna – robimy wszystko wspólnie”. „Nie będziemy robili jakiegoś dealu, czy jakichś targów wbrew naszym interesom politycznym” – zapewnił.

Szef niemieckiego MSW wskazał konieczność pomocy migrantom, ale bez otwierania dla nich granicy. „Popieramy wszelkie działania, które na terenie Białorusi będą prowadziły do zaopatrzenia migrantów, podejmowane na przykład przez UNHCR, Międzynarodowy Czerwony Krzyż i Komisję Europejską” – mówił. Przekonywał, że ze względu na „nasze wspólne wartości europejskie, które wspólnie reprezentujemy”, „musimy zadbać, zaopatrzyć” tych ludzi, którzy są instrumentalnie wykorzystywani przez reżim Aleksandra Łukaszenki. Podkreślił jednak, że wpuszczenie migrantów do UE oznaczałoby, że „sprawdziła się kalkulacja Łukaszenki i tej całej jego perfidnej strategii”. „Tego naprawdę nie zrobimy” – powiedział Horst Seehofer. Dodał, że pomoc humanitarna ma zmniejszyć cierpienie tych ludzi, ale „celem jest odesłanie ich do krajów ich pochodzenia”. Horst Seehofer zapowiedział, że Niemcy nie zamkną granicy z Polską. „To nie pomogłoby w opanowaniu sytuacji, bo problem nie tkwi na granicy polsko-niemieckiej, dlatego chcemy zachować otwarte granice” – mówił. „Jesteśmy w tej sprawie jednomyślni. I dopóki będę niemieckim ministrem, to nie będę realizował tego typu stacjonarnych kontroli. Tego nigdy nie zlecę” – zapewnił szef niemieckiego MSW.

PARTNERZY