Wiceminister sportu Łukasz Mejza poinformował, że zawiesza swój udział w pracach resortu sportu i turystyki. Poinformował o tym na Twitterze. „W związku z bezpardonowym atakiem medialnym na mnie, na tle politycznym, na środowym briefingu zapowiedziałem złożenie kilkudziesięcu pozwów/wniosków sądowych, co zrealizowałem i nadal realizuję” – napisał.
Dodał, że „chcąc w najbliższych tygodniach w pełni poświęcić się walce o dobre imię, prawdę i sprawiedliwość, zawieszam swój udział w pracach MSiT”. Zawnioskowałem o udzielenie mi od dzisiaj urlopu bezpłatnego w MSiT, na który otrzymałem zgodę. Wystąpiłem również do Marszałek Sejmu o urlop z wykonywania obowiązków poselskich” – czytamy w internetowym wpisie polityka. Łukasz Mejza zapewnił też, że nadal będzie wspierał obóz Zjednoczonej Prawicy. W serii artykułów publikowanych w mediach, zarzucono spółce należącej do Łukasza Mejzy, że proponowała osobom chorym leczenie metodami, które nie miały medycznego uzasadnienia. Podczas wystąpienia prasowego w mijającym tygodniu, Łukasz Mejza podkreślał, że zarzuty są bezpodstawne. Sam – jak mówił – pomagał jedynie osobom, które chciały wyjechać na leczenie zagranicę. Wiceminister zapewnił, że nie miał dochodów z tej działalności. Łukasz Mejza jest zdania, że artykuły na ten temat powstały „na zlecenie” opozycji. Ma to być odpowiedź na to, że popiera on Zjednoczoną Prawicę.





