Dubaj wstrzymuje tranzyt części pasażerów na Białoruś

15 listopada 2021

Zjednoczone Emiraty Arabskie są kolejnym krajem, który wstrzymuje tranzyt pasażerów z Iraku i Syrii na Białoruś. Osoby z tych krajów nie będą już przepuszczane przez port lotniczy w Dubaju, jeden z największych lotniczych hubów w regionie.

 

Gdy białoruskie służby zaczęły kilka miesięcy temu zwozić Irakijczyków oraz irackich Kurdów do Mińska, bilety kupowano w liniach Iraqi Airways. Gdy połączenia zostały ograniczone, migranci zaczęli latać przez Stambuł oraz Dubaj.
Kurdyjskie władze zawiesiły już loty z Irbilu do Mińska, a irackie z Bagdadu do białoruskiej stolicy. Kilka dni temu Turcja ogłosiła, że linie Turkish Airlines nie będą wpuszczać na pokład samolotów do Mińska ani Irakijczyków, ani Syryjczyków ani Jemeńczyków, nawet jeśli mają oni ważną wizę. Loty na Białoruś zawiesiły też syryjskie linie lotnicze Cham Wings. Teraz władze w Dubaju ogłosiły, że nie będą już przepuszczać tranzytowych pasażerów z Iraku i Syrii do Mińska. Według mediów w Iraku, najnowsze decyzje zaczynają przynosić pierwsze efekty. Wyraźnie spadła liczba chętnych do wyjazdów, a część biur podróży rezygnuje z ofert wylotów na Białoruś. Ocenia się, że w rejonie granicy polsko-białoruskiej jest teraz kilka tysięcy migrantów. Wcześniej białoruskie władze próbowały w podobny sposób wpuścić osoby z Bliskiego Wschodu do Unii Europejskiej przez granicę z Litwą.

PARTNERZY