Straż Graniczna poinformowała, że ataki migrantów na polsko-białoruskiej granicy powtarzają się codziennie według tego samego scenariusza. Wczoraj w okolicach Białowieży przedostać się przez granicę próbowała grupa około 100 osób.
Jak mówiła Ewelina Szczepańska ze Straży Granicznej, ciężarówki z migrantami podjechały pod granicę, a na ogrodzenie została rzucona specjalnie skonstruowana platforma. Następnie migranci próbowali sforsować granicę, a polskie służby były oślepiane laserami i światłem stroboskopowym. Rzucano także w ich stronę kamienie i metalowe elementy, w tym słupki wyrwane z ogrodzenia na granicy. Ewelina Szczepańska dodała, że ucierpiało dwóch żołnierzy, ale obrażenia okazały się niegroźne. Próba przedarcia się przez granicę została udareminiona, a migranci dostali postanowienia o opuszczeniu terytorium Polski. Straż Graniczna poinformowała wczesniej, że ostatniej doby nielegalnie przekroczyć polską granicę próbowowało 206 osób. Za pomocnictwo służby zatrzymały 7 osób – 6 Gruzinów i Rosjanina. Rzecznik Ministra-Koordynatora Służb Specjalnych Stanisław Żaryn napisał na Twitterze, że wczoraj z Mińska odleciał do Iraku kolejny samolot, na pokładzie którego znajdowało się 400 migrantów. W sumie już ponad 1500 osób wróciło z Białorusi do Iraku i Syrii. Planowane są kolejne loty. Stanisław Żaryn poinformował także, że na terytorium Białorusi wciąż przebywa duża grupa osób, która będzie wykorzystywana przez Łukaszenkę do destabilizowania polskiej granicy. Przypomniał, że ostatnio w Bruzgach dyktator osobiście zachęcał migrantów do ataków na Polskę. Według rzecznika Ministra-Koordynatora Służb Specjalnych operacja białoruska przeciwko Polsce będzie kontynuowana, ponieważ jej cele wpisują się w strategiczne oddziaływanie Rosji przeciwko NATO.





