40. rocznica wprowadzenia stanu wojennego w Polsce

13 grudnia 2021

Dziś przypada 40. rocznica wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. W nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku na mocy uchwały Rady Państwa, na wniosek Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego na terenie całej Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, wprowadzony został stan wojenny. Miał na celu zdławienie demokratycznych przemian zapoczątkowanych powstaniem Wolnych Związków Zawodowych „Solidarność” w sierpniu 1980 roku.

 

Świadkowie tamtych wydarzeń, zaangażowani w działanie Solidarności, wspominają ten czas jako straszny i chaotyczny. Mówią jednak też o wsparciu, jakie okazywali sobie Polacy. Anna Pietraszek, dziennikarka i alpinistka wspomina dzień masakry w kopalni „Wujek” jako najstraszniejszy w czasie całego stanu wojennego. Jak mówiła, zrozumiała wtedy, że komuniści są gotowi na wszystko. „Niewiarygodne, potworne, to było jak wojna. Nie było już złudzeń, że ludzie będą ginąć” – powiedziała Anna Pietraszek. Jak wspomina Anna Pietraszek, jednym z najtrudniejszych przeżyć było jej zatrzymanie do którego doszło rok po wprowadzeniu stanu wojennego. „Wstawili nogi w drzwi i krzyczeli: idziesz, idziesz. Bo jak nie, to Cię tak skotłujemy, że Twój ojciec tego nie przeżyje” – wspominała Anna Pietraszek. Halina Łabonarska wspomina między innymi przerwany kongres kultury, który odbywał się wówczas w Warszawie. Jak mówiła, pierwsze chwile charakteryzowała niepewność, paraliżujący strach pojawił się wtedy, gdy pojawiła się informacja o otwarciu ognia do górników i ofiarach na Śląsku. Aktorka wspomina jednak, że nawet to nie mogło złamać oporu Polaków. „Zima, śnieg, wszędzie stojące czołgi. Ale później się umacnialiśmy i każdy robił swoje. To było pełne determinacji” – powiedziała aktorka. Halina Łabonarska wspomina także małe oddolne akcje sprzeciwu, takie jak spacery w porze Dziennika Telewizyjnego. W czasie stanu wojennego życie straciło 40 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Komuniści internowali ponad 10 000 osób, głównie związanych z Solidarnością.

 

 

PARTNERZY